Piłka nożna w dzieciństwie pokolenia 80’

Czasy socjalizmu w naszym kraju skończyły się wraz z pierwszymi demokratycznymi wyborami, pokolenie urodzone jeszcze w czasach jedzenia na kartki dorastało w trakcie intensywnej transformacji, przez zachodnią granicę przedostawały się kolejne dobra zachodniej cywilizacji. Wszystko to po trochu miało wpływ na kształt i sposób dorastania młodzieży, który wyraźnie zmienia się wraz z czasami i dostępnymi technologiami.

Wyjścia na dwór, czyli każda okazja jest dobra

Zanim zaczęła się na dobre era komputerów i smartfonów, codziennością było wychodzenie na dwór zaraz po skończeniu zajęć w szkole. Warto zwrócić uwagę, że właściwie spędzanie czasu na dworze wydawało się dla wielu nastolatków najbardziej naturalnym sposobem na czas wolny. W telewizji wówczas rzadko można było znaleźć coś ciekawego, a zadania domowe czekały do zmroku, było więc znacznie więcej powodów, by „wyjść na dwór”. Co ciekawe, dziś rzadko się używa podobnego określenia.

Otwarta przestrzeń i cztery plecaki to już boisko

W czasach, gdy brakowało wszechobecnego Internetu, zalewu reklam i ogłupiającej telewizji, wyobraźnia nadrabiała niedostatki techniczne. Odrobina otwartej przestrzeni i dwa słupki to już niezbędne minimum do rozegrania szybkiego meczu. Do tego potrzeba było tylko co najmniej kilku chętnych, ale tych rzadko brakowało.

Podwórkowa liga mistrzów

Im więcej w kraju pojawiało się doniesień z zachodu, im częściej w publicznej telewizji transmitowano mecze ligi mistrzów, tym bardziej modne stało się naśladowanie ówczesnych celebrytów piłki nożnej. Co zamożniejsi rodzice kupowali swoim pociechom na przykład na święta repliki koszulek klubowych ze znanymi nazwiskami na plecach. Charakterystyczna koszulka Real Madryt, między innymi, była szczytem lansu. Kto by nie chciał zagrać z Roberto Carlosem, Ronaldo, albo Luisem Figo?  

Start the discussion

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *